W pierwszej połowie roku firma Unilever osiągnęła organiczny wzrost przychodów na poziomie 4,8%, przy wzroście wolumenu sprzedaży o 4,2% i cen o 0,6%. W drugim kwartale tempo to znacznie przyspieszyło. Organiczny wzrost przychodów wyniósł 5,8%, a wolumeny wzrosły o 5,5%. Oznacza to, że niemal cały wzrost wynikał z rzeczywistego wzrostu sprzedaży produktów, a nie z podwyżek cen. Dla firmy z branży dóbr konsumpcyjnych jest to istotny sygnał, ponieważ wskazuje na ożywienie popytu na jej marki nawet w sytuacji, gdy gospodarstwa domowe pozostają wrażliwe na ceny.[1]
Kwartalne przychody wyniosły 13 mld EUR, co oznacza wzrost o 3,8% w ujęciu rok do roku. W pierwszej połowie roku firma odnotowała przychody w wysokości 25,6 mld EUR, co stanowi wzrost zaledwie o 0,5%. Rozbieżność między silnym wzrostem organicznym a umiarkowanym wzrostem wykazanych przychodów wynikała przede wszystkim z umocnienia się euro oraz niekorzystnych zmian kursów innych walut. Wahania kursów walutowych zmniejszyły wzrost o około 4,9 punktu procentowego. Dla inwestorów w tym przypadku większe znaczenie mają zatem trendy wolumenowe niż sama zmiana wykazanych przychodów.1
Marki Dove, Vaseline i Cif wykazały siłę kluczowych marek
Najważniejsze marki Unilever, które firma określa mianem „Power Brands”, generują około 78% całkowitych przychodów. W pierwszej połowie roku zwiększyły one przychody organiczne o 6%, a wielkość sprzedaży o 5,4%, osiągając wyniki lepsze od ogólnych wyników grupy. W drugim kwartale sprzedaż w dziale „Beauty and Wellbeing” wzrosła o 8,1%, w dziale „Personal Care” o 5,9%, a w dziale „Home Care” aż o 9,1%. Wzrost był napędzany przede wszystkim przez marki Dove, Sunsilk, Vaseline i Cif, z których kilka osiągnęło dwucyfrowe wskaźniki wzrostu.1
Jednocześnie firma Unilever nadal przeznaczała znaczne środki na reklamę i promocję swoich marek. Inwestycje marketingowe wyniosły 16,1% przychodów, a kierownictwo skoncentrowało wydatki na innowacjach w segmencie premium, kampaniach cyfrowych oraz działaniach związanych z Mistrzostwami Świata w piłce nożnej. Firma dąży nie tylko do zwiększenia krótkoterminowej sprzedaży, ale także do umocnienia pozycji swoich największych marek w kategoriach o wyższym potencjale wzrostu. Skutkiem tego jest wzrost wolumenu sprzedaży oraz zwiększenie udziału w rynku w sektorach produktów do higieny osobistej, kosmetyków i artykułów gospodarstwa domowego.1 [1]
Rynki wschodzące stały się głównym motorem wzrostu
Rynki wschodzące generują około 60% przychodów firmy Unilever i przyczyniły się do 7-procentowego wzrostu sprzedaży organicznej w pierwszej połowie roku. W drugim kwartale tempo wzrostu przyspieszyło do 8,3%, a wolumeny wzrosły o 7,4%. Szczególnie dobrze radziły sobie Indie, gdzie sprzedaż organiczna wzrosła w drugim kwartale o 10%. Działy środków do pielęgnacji domu i włosów osiągnęły tam również rekordowe udziały w rynku. W pierwszej połowie roku Indonezja odnotowała wzrost o 7%, a Ameryka Łacińska o 7,6%.1
Wyniki na rynkach rozwiniętych były znacznie słabsze. Sprzedaż organiczna w Europie spadła o 0,9%, podczas gdy w Ameryce Północnej wzrosła o 2,7%. W drugim kwartale tempo wzrostu w Ameryce Łacińskiej przyspieszyło do 8,9%, co wynikało niemal wyłącznie ze wzrostu wolumenu sprzedaży. Wyniki te potwierdzają, że przyszły wzrost firmy Unilever będzie w dużej mierze zależał od Indii, Brazylii, Indonezji i innych krajów o rosnącej konsumpcji. To właśnie te rynki mogą pomóc firmie zrównoważyć słabsze wyniki w Europie oraz wolniejsze tempo wzrostu na innych rynkach rozwiniętych.1
Rentowność pozostaje wysoka, a akcjonariusze otrzymują więcej kapitału
Wyniki finansowe również zaczęły odzwierciedlać wyższy wolumen sprzedaży. Skorygowany zysk operacyjny wyniósł w pierwszej połowie roku 5,2 mld euro, co oznacza wzrost o 0,9% w ujęciu rok do roku. Skorygowana marża operacyjna wzrosła o 0,1 punktu procentowego do 20,3%. Zysk netto spadł jednak o 3,5% do 3,3 mld euro, a rozwodniony zysk na akcję zmniejszył się o 2,5%. Z drugiej strony skorygowany zysk na akcję wzrósł o 2,4% do 1,61 euro.1
Tendencje w zakresie przepływów pieniężnych również były pozytywne. Wolne przepływy pieniężne wzrosły o około 500 mln euro do 1,5 mld euro. Unilever zrealizował również program wykupu akcji o wartości 1,5 mld euro i podniósł kwartalną dywidendę o 3% do 0,4664 euro na akcję. Firma zrealizowała również przed terminem program poprawy wydajności, który miał przynieść roczne oszczędności w wysokości 800 mln euro. Wyższy poziom generowanych środków pieniężnych oraz oszczędności dają kierownictwu większą swobodę działania w zakresie inwestowania w rozwój oraz dalszego wynagradzania akcjonariuszy.1 [2]
Poprawiona prognoza sprawia, że wyniki stają się jeszcze bardziej atrakcyjne z punktu widzenia inwestorów
Po dobrych wynikach w pierwszej połowie roku kierownictwo podniosło prognozy na cały rok 2026. Oczekuje się, że organiczny wzrost sprzedaży wyniesie od 4% do 6%, a wolumen sprzedaży wzrośnie o około 3%. Przed opublikowaniem wyników finansowych spółka przewidywała wzrost na dolnej granicy tego przedziału oraz wzrost wolumenu o co najmniej 2%. W drugiej połowie roku oczekuje się, że wzrost organiczny wyniesie od 4% do 5%, tym razem przy większym udziale wyższych cen. Unilever spodziewa się również niewielkiej poprawy skorygowanej marży operacyjnej w porównaniu z poziomem 20% odnotowanym w 2025 r.1 [3]
Ważnym elementem strategii inwestycyjnej pozostaje wydzielenie działu spożywczego i jego fuzja z firmą McCormick. W drugim kwartale dział spożywczy odnotował wzrost przychodów organicznych o zaledwie 0,2% oraz spadek wolumenu sprzedaży o 0,1%, podczas gdy wszystkie pozostałe działy rozwijały się znacznie szybciej. Wyniki te potwierdzają zatem słuszność strategii kierownictwa, polegającej na przekształceniu Unilever w bardziej wyspecjalizowaną firmę skupioną na kosmetykach, produktach do higieny osobistej i artykułach gospodarstwa domowego. Dla inwestorów kluczowym pytaniem będzie to, czy firma zdoła przełożyć obecną dynamikę na długoterminowy wzrost zysków, bardziej stabilne marże oraz wyższy zysk na akcję.[2] [4]
[1,2,3,4] Stwierdzenia dotyczące przyszłości opierają się na założeniach i aktualnych oczekiwaniach, które mogą okazać się niedokładne, lub na obecnej sytuacji gospodarczej, która ulega zmianom. Stwierdzenia takie nie stanowią gwarancji przyszłych wyników. Wiążą się one z ryzykiem i innymi czynnikami niepewności, które trudno przewidzieć. Rzeczywiste wyniki mogą znacznie różnić się od tych wyrażonych lub sugerowanych w jakichkolwiek stwierdzeniach dotyczących przyszłości.
[1] https://www.unilever.com/files/unilever-q2-2026-results-full-announcement.pdf
[2] https://www.reuters.com/business/retail-consumer/unilever-beats-second-quarter-sales-growth-estimates-2026-07-28/